niedziela, 6 czerwca 2010

Miody z rodzinnej pasieki



Wybraliśmy się ostatnio spontanicznie do Ustronia (Ustroń). Taka sympatyczna miejscowość, górki, lasy, można sobie miło pospacerować, a nawet udać się do sanatorium :)

Zjedliśmy pyszne i za grosze ciasta w cukierni Bajka w cetrum. Chcieliśmy zobaczyć Leśny Park Niespodzianek, ale cały czas padało i po wizycie w cukierni stwierdziliśmy, że wpadniemy tylko do Muzeum etnograficznego - Stara Zagroda, które jest dwa kroki od cukierni.

Idziemy, patrzymy, a obok muzeum mały sklepik - na wystawie miodki różne i ogólnie bardzo zachecająco sklepik wygląda :)

Wchodzimy, a w środku nie tylko miodki, ale i kosmetyki takie ciekawsze i herbatki, zioła różne, nalewki i inne cuda natury.

Właścicielką sklepiku była przesympatyczna pani, z którą wdaliśmy się w dyskusję o ekologicznych produktach, jakości miodu w sklepach i innych życiowych tematach :) Ależ było miło!

I dowiedzieliśmy się, że pani (i jej córka) jest wielką entuzjastką produktów ekologiczych. Opowiedziała nam mnóstwo ciekawostek ze świata miodu i naprawdę było widać, że zależy jej na jakości produktów, które ma w swoim sklepie.

Pani bardzo polecała miody z dużej, acz rodzinnej pasieki z Bielska. Pasieka nazywa się http://pszczelidar.pl

Te same miody są również dostępne na stronie: http://jakwulu.pl

Polecam, bo pani uwierzyłam, miodków nakupiłam i w rodzinne firmy wierzę :)

Miód miodowi nierówny - a ponieważ trudno jest zweryfikować jego jakość, lepiej zaopatrywać się w miód u wiarygodnego źródła.

A muzeum było zamknięte :)

Wrzuć na Facebook'a   Dodaj link do swojej strony   Bez chemii - start 

1 komentarze:

  1. uwielbiammm... zwłaszcza gryczany. Kawa słodzona miodem gryczanym - Polecam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze