
Szare mydło jest zrobione z naturalnych składników, używały go nasze babcie do mycia ciała, włosów oraz do prania. Czy może być lepsza rekomendacja?
Może.
Jest jeden powód, dla którego mówię Nie! szaremu mydłu. Takie mydło jest częściowo zrobione z łoju zwierząt. Jak nazywa się łój na etykietce? Sodium tallowate.
Na przykład popularne i rekomendowane mydło Biały Jeleń - zawiera w swoim składzie sodium tallowate.
Nieco lepsze jest mydło Biały Wielbłąd - oparte jest na oleju palmowym, ale z kolei ma w swoim składzie Tetrasodium EDTA, który wpływa negatywnie na środowisko. Zresztą Biały Jeleń ma w swoim składzie bardzo podobną rzecz - Tetrasodium Etidronate.
Oto skład mydła Biały Jeleń: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Sodium Chloride, Aqua, Glycerin, Tetrasodium Etidronate, Sodium Hydroxide
I Biały Wielbłąd: Sodium Palmate, Sodium Palm Kermelate, Aqua, Glycerin, Palm Acid, Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Titanum Dioxide, Tetrasodium EDTA, Etidronic Acid
Co innego mydło marsylskie.
Mydło marsylskie jest zrobione z tłuszczów roślinnych, zazwyczaj oliwy z oliwek i oleju kokosowego. Oczywiscie nie musi nazywać się marsylskie. Patrzcie na skład.
Wrzuć na Facebook'a Dodaj link do swojej strony Bez chemii - start
co z tego że zrobione jest z łoju zwierząt? Co w tym złego?
OdpowiedzUsuńŚmierć zwierząt.
Usuńa jak jem kurczaka to też źle?
UsuńNiszczenie palm kokosowych i wycinanie całych połaci lasów to dopiero ekologia.
Usuńhehe :) post wyżej wyraża dokładnie to co chciałem napisać.
OdpowiedzUsuńMoże jakiś post o przyjaznych dla środowiska mydłach? Strasznie dużo ich jest w sklepikach gdzie można kupić świeczki i takie tam piepszoty. Które są ok?
OdpowiedzUsuńPodobno 'Biały Wielbłąd' jest dobry na trądzik...może napiszecie o tym :D
OdpowiedzUsuńTo z tego, ze zrobione jest z łoju zwierzęcego, czyli wcierasz w siebie martwe zwierze, własciwie to jego tłuszcz, są ludzie którym to nieodpowiada i uwazaja to za chore więc chcą znaleć takie produkty, które nie zawieraja w sobie składników pochodzenia zwierzęcego.
OdpowiedzUsuńBiały wielbłąd ani biały jeleń to nie są szare mydła. Szare to mydło potasowe, miękkie. A to są zwykłe mydła sodowe...
OdpowiedzUsuńbrawo...
UsuńDokładnie tak jak powiedział/a przedmówca/czyni, biały jeleń i mydła marsylskie oferowane w sklepach internetowych to mydła SODOWE (w składzie Sodium palmate, Sodium cocoate itp.) a oryginalne szare mydła to mydła POTASOWE! Może ktoś spotkał się z oryginalnym szarym miękkim mydłem potasowym i wie gdzie takie kupić?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŁój to rodzaj tłuszczu pozyskiwany z wołów/krów, bardzo twardy. Nie wiem gdzie się naczytałeś o psach i kotach;)
UsuńSkąd ma Pan takie informacje? Jestem sceptykiem, ale myślę jednak, że przepisy UE jasno mówią o możliwym składzie mydła i czego zawierać nie powinno, przynajmniej w szkodliwych ilościach. Chyba, że jest inaczej.
UsuńA jak palma rośnie na śmieciach albo cmentarzu to jest zdecydowanie lepiej :-P
OdpowiedzUsuńchyba wcale nie ale na pewno jest to bardziej czyste, a poza tym nie wiem czy palmy rosną na śmieciach i cmentarzach to mało prawdopodobne
UsuńAkurat mydełko ze zdjęcia to Alepp, a tanie mydełko bez sodium tallowate to tania ISANA z Rossmanna:)
OdpowiedzUsuńakurat cokolwiek, co ma w składzie "sodium" NIE jest szarym mydłem.
OdpowiedzUsuńszare mydło to mydło potasowe, białe mydło - sodowe.
w szarym mydle może być kilka procent związków sodu, dla nadania twardości.
żadne mydło ze związkami "sodium" na czele nie może się nazywać szarym mydłem, bo to zwyczajne oszustwo.
Titanum Dioxide czyli dwutlenek tytanu oznakowany tez jako E 171 uznawany przed wejściem do Unii w naszym kraju jako szkodliwy i niebezpieczny!!!Dalej dopowiedzcie sobie sami....
OdpowiedzUsuńNa mydła marsylskie też trzeba uważać i czytać skład, bo kupiłam mydło, nazywało się marsylskie, a ma w składzie tetrasodium EDTA.
OdpowiedzUsuńwiec czy możecie podać dokładnie nazwe takiego mydła? zaczełam miec problemy ze skórą, wiem że doktor google nie jest dobrym wyborem na tego typu sprawy ale chcialabym sama dac temu rade poniewaz nie bawi mnie chodzenie po lekarzach i wydawanie kasy na masci ktore nie działają. Nie rozumiem, wszystko jest złe, szkodliwe, alergiczne, nie eko, wywołuje raka, sraczke i bóg wie co jeszcze.
OdpowiedzUsuńMydło z Aleppo jest bardzo dobre na problemy skórne - takie, które ma 40% olejku laurowego i 60% oliwki.
UsuńA najlepszym sposobem na pozbycie się problemów skórnych jest dieta bez nabiału, czyli odstawienie mleka i wszystkich mlekopochodnych produktów (sery, jogurty, twarogi itp...)
Jak odstawiłam 2 lata temu nabiał, to tzw "syfy" z twarzy zniknęły :-)
tutaj są wypisane wszystkie mydła wegańskie - te które nie zawierają Sodium Tallowate (mydło sodowe na bazie łoju zwierzęcego) i ich pochodnych.
OdpowiedzUsuńhttp://analizy-kosmetykow.blogspot.com/2014/05/myda-podsumowanie.html
Jest ich aż 13 :)
Nie wiem czy ta opinia zostanie kiedyś zobaczona, ale myślę, że warto to napisać. Biały jeleń może zawierać łój zwierząt, ale jeżeli mówimy o śmierci zwierząt to w moim wypadku będzie to niestety śmierć konieczna. Od dziecka ma alergie i atopowe zapalenie skóry w bardzo mocnym stadium, a mydło marsylskie zawiera jeden składnik który moją skórę może podrażnić na bardzo długi czas. OLEJ KOKOSOWY niestety jest dość mocnym alergenem, który potrafi skórę podrażniać jeszcze przez pare miesięcy. Mydło biały jeleń (ale w kostce) jest jednym z produktów które mnie nie podrażniają. Tak samo szampony tej marki. Robienie futer ze zwierząt może być złe, ale w tym wypadku jest to zło konieczne. Natura dała nam swoje dobra by je używać, oczywiście prawdą jest, że ludzie nadużywają tych darów zabijając więcej niż trzeba i zwierząt i roślin o szkodząc sobie samemu.
OdpowiedzUsuńNajlepiej zrobić sobie swoje własne mydełko. Polecam. Świetna zabawa.
OdpowiedzUsuńZgadzam się!
Usuń