piątek, 26 marca 2010

Kielki i kielkowanie w sloiku


Z życia kiełków :)

Moje pierwsze kiełkowanie w tym roku zrobiłam na gazie – zasiałam lucernę i rzodkiewkę. Kilka dni minęło, zanim zaczęły kiełkować, ale w końcu wykiełkowały i mieliśmy pycha super-zdrowe śniadanko :)

Kiełkowanie na gazie uznaję jednak za zakończone – płukanie drobnych ziarenek wymaga nie lada skupienia i bardzo łatwo skończyć ze wszystkimi nasionkami w umywalce :) Kolejne utrudnienie to wydobycie kiełków z gazy, do której się przyczepiają. Jednym słowem zbyt dużo zachodu.

Kiełkowanie na gazie lub ligninie:

Dzień pierwszy:



Parę dni później:





I jeszcze później, tuż przed pożarciem kiełków:





Za to znalazłam zupełnie fantastyczną, szybką metodę – w słoiku
. Kiełki rosną jak szalone, płucze się je w 3 minuty, nic nie wylatuje do umywalki – super-metoda!

A oto szczegóły – wcześniej podawałam link do innej strony z opisem, ale teraz mam już dowody, jak dobrze słoik działa.

Jak kiełkować w słoiku?
Najpierw moczymy nasiona w letniej, przegotowanej wodzie przez kilka godzin. Zostawiamy je w ciepłym miejscu.



Później - bierzemy mały słoik z pokrywką. W pokrywce wycinamy dużą dziurę.



Wsypujemy namoczone nasiona do słoika, słoik przykrywamy gazą i zakręcamy. Wlewamy wodę przez gazę i płuczemy. Wstawiamy słoik do większego słoika lub innego naczynia – pokrywką do dołu, tak żeby woda swobodnie ściekała. Słoik powinien być pod kątem. I stawiamy w jasne miejsce.



Nasiona trzeba płukać 2x dziennie. Rosną niesamowicie. Polecam!

3 komentarze:

  1. POMYSŁ REWELACYJNY!. ZAOSZCZĘDZA DODATKOWYCH WYDATKÓW NA PROFESJONALNY POJEMNIK. PO ZIMIE TO I SŁOIKI PUSTE ZOSTAJĄ ;-).
    KIEŁKI TO CZEGO NAM TRZEBA NA WIOSNĘ.
    MOJA PRZYGODA Z KIEŁKAMI ZACZĘŁA SIĘ NIEDAWNO. TYM BARDZIEJ CENNE SĄ KAŻDE WSKAZÓWKI.
    DZIĘKUJE.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałości:) Ściskam Irena

    OdpowiedzUsuń